January 1915

The origins of aerial bombardment: different visions for comparison

By Luca Gabrielli

"From the top, one can see well and hit easily."

(Giulio Douhet)

 

The beginning of 1915 reserved a bitter discovery for the populations already sorely taxed by six months of war. On the night of January 19th, two German Zeppelin dirigibles carried out the first aerial bombardment in history on civilians, releasing bombs and incendiary devices on some Norfolk towns. This first foray onto British soil claimed six victims, and, above all, made a huge impact on the public, who considered the attack a barbaric act. The dirigibles that carried out the raid represented the latest evolution of a successful airship developed by Ferdinand von Zeppelin. The first took off on July 2nd, 1900, to be followed by another 24 by the outbreak of the war. They were used both for civilian flights and for reconnaissance and bombing. After the raid on the two coastal towns, similar actions continued in subsequent years, even reaching London, hit on May 31st, 1915. The British were thus the first population forced to live with the threat of death arriving from the skies, and a war fought not only on the battlefields, but also on their doorstep. 

Figures drawn up after the end of the war showed 556 dead and 1,357 injured in raids carried out by Zeppelins. Although not a negligible amount, it does not demonstrate the effectiveness of dirigibles in aerial bombardment; quite the opposite. In fact, their advantages recognised at the beginning of the war (their capacity and autonomy) were eclipsed by the countermeasures taken, such as the training of the population and the use of blackouts, which forced to bomb blindly, the development of antiaircraft weapons, and the constantly improved performance of fighter planes, to which the airship remained very vulnerable. The evolution of the conflict decreed that the airship was clearly outclassed by the airplane.

Much of this story had already been written well before the outbreak of the war by the Italian, Giulio Douhet (1869 - 1930); it is still considered among the classics of modern military doctrine. Following a series of articles published in 1910, Douhet hypothesized rapid progress in the aircraft industry, in particular for the motorised plane that, in a few years, would outclass the airship not only for the transport of people and things, but also for offensive use in war. This is a surprisingly lucid analysis, considering that it dates back to a historical moment in which the Zeppelin seemed to attract high opinion, whereas the motorised plane was an experimental flying machine with uncertain performance.

This showed considerable foresight about what was to happen five years later. Douhet foresaw the use of the aircraft in war would result in three specialisations: reconnaissance, bombing and fighting. Lastly - and this is his most valuable contribution to contemporary military strategy - Douhet first formulated the concept of the "dominion of the air," understood as an all-encompassing, strategic objective, able to determine victory in war. Hence arose a call for Italy to abandon its warships, moving towards a decision for the State to produce aeroplanes directly, aiming to achieve supremacy of the skies. 


Douhet perfected the doctrine of "dominion of the air" before and during the Great War, until definitive publication under this title in 1921. Aerial bombardment represents the main focus of the theory as an indispensable means to lead to victory in a short time, annihilating the opponents’ air force and hitting the enemy beyond the front lines, at military targets, means of communication, industries, general infrastructure, and, last but not least, inhabited areas. Douhet was aware of the terrorist connotations of the bombing of civilian targets. He reflected on this point, both theoretically and as a result of the episodes of bombing civilians, such as those committed by Germany in 1915. His conclusion was clear, however. Even a brutal, but short, war towards civilians would be far preferable to a long entrenched war such as the one Europe endured between 1914 and 1918. The implications of this doctrine, worrying for their author himself, would become strikingly clear during the Second World War. During the Great War, Douhet’s idea found its first practical application in the first bombing plane, designed by Gianni Caproni - closely associated with Douhet. Construction of the prototype commenced in 1913 and the first flight was in October 1914. It was a three-engine biplane aircraft (two hauling engines in the tail beams, one pushing on the fuselage) with a wingspan of almost 23 metres, which evolved continually with a different engine. Despite the resistance that this project encountered from the high military command, since 1916 the Italian aviation bombardment consisted of Caproni production planes, used increasingly in the conflict, until they became a model envied and imitated by all the Allied nations. The collaboration between Douhet and Caproni formed not only an important part of aviation of the Great War, but also led to the very idea of an aviation strategy that is still part of military doctrine.


„Rozpacz brała człowieka na widok tych nieszczęśników. Ci, co konali, rwali na sobie mundury. Za co to?”– wspominał świadek bitwy po Bolimowem.

Barbaria wsparta przez naukę – Bolimów 1915

By Wojciech Łysek

Od grudnia 1914 r. do połowy lipca 1915 r. wzdłuż Bzury i Rawki trwały zacięte walki pozycyjne. Generał Władimir Smirnow dowodził 33,5 dywizjami rosyjskimi, które broniły się przed 25 niemieckimi pod dowództwem Augusta von Mackensena.

Rosjanie ewakuowali ludność a miejscowości zamieniono w twierdze. Odcinek miał duże znaczenie, gdyż na jego zapleczu leżała Warszawa i prowadząca do niej warszawsko-wiedeńska linia kolejowa.

Intensywne walki toczono na początku 1915 roku. W ich wyniku zniszczono Sochaczew i Bolimów. Żołnierzom doskwierały kanonady trwające niejednokrotnie kilka dni. Nieudane natarcia skłoniły Niemców do podjęcia niekonwencjonalnych działań.

Kolejny szturm (31 stycznia) został wsparty wystrzeleniem 18000 pocisków artyleryjskich wypełnionych bromkiem ksylilu – substancją chemiczną wywołującą łzawienie. Wydarzenie to otwiera nowy rozdział w historii wojen. Po raz pierwszy wykorzystano gaz w celach wojskowych. Ze względu na niską temperaturę skuteczność nowej broni była znikoma. Rosjanie jej nie zauważyli. Od 5 lutego intensywność działań spadła.

Nieskuteczne użycie substancji chemicznej skierowało uwagę niemieckiego sztabu na profesora Fritza Habera. Mieszkający w Breslau naukowiec zachęcał do zastosowania chloru, opracował także technologię jego zastosowania. Kilka lat później otrzymał Nagrodę Nobla a następnie brał udział w pracach nad cyklonem B.

Haber proponował wykorzystać metalowe butle wypełnione ciekłym chlorem. Wypuszczony w dużej ilości gaz miał zabijać i wywołać panikę. Ze względu na szybki rozkład możliwy był natychmiastowy atak piechoty. Dodatkowo użyty środek, dwuipółkrotnie cięższy od powietrza, osiadał w zagłębieniach terenu skutecznie paraliżując obrońców.

Niemiecki sztab generalny przystał na propozycję. Do realizacji wyznaczono 36 pułk saperów, nazywany odtąd gazowym, przydzielono do 9 armii stacjonującej w okolicach Bolimowa. Zgodnie z prawem międzynarodowym (konwencja haska z 1907 r.) używanie trucizny lub broni trującej było zabronione. Niemiecki sztab tłumaczył, że gaz to broń humanitarna, gdyż żołnierze nie giną od utraty krwi.

Użycie chloru pod Bolimowem to największe wykorzystanie gazu na froncie wschodnim. Jednak nim do tego doszło, Niemcy musieli czekać na odpowiedni kierunek wiatru aż do końca maja 1915 roku. Mimo opóźnienia, użycie nowej broni zaskoczyło Rosjan.

Ostatniego maja około godziny czwartej rano kilka tysięcy żołnierzy niemieckich odkręciło na rozkaz zawory z 12 tysięcy butli. Użyto 264 ton ciekłego chloru. Żółtozielony obłok zaczął przesuwać się w stronę okopów rosyjskich na szerokości 12 kilometrów. Nieposiadający odpowiedniego sprzętu rosyjscy żołnierzy, podobnie jak Niemcy, byli bezsilni. Pozostający na pierwszej linii zasłaniali twarz rękami by chronić przede wszystkim drogi oddechowe. Gaz przeszedł pierwszą linię okopów i zaczął osiadać na kolejnych, zbierając śmiertelne żniwo. Ofiary puchły na skutek działania gazu a ich ciała sczerniały. Wyraźny odór użytej broni odczuwano w odległości 30 kilometrów. Przypadki śmiertelne odnotowano także wśród ludności cywilnej.

Bezpośrednio po wypuszczeniu chloru, Niemcy zaatakowali. Oczekiwali, iż obrońcy zostali unieszkodliwieni. Nietknięta przez gaz pierwsza linia powstrzymała niemieckie uderzenie. Na skutek wykorzystania gazu zmarło 11 tysięcy żołnierzy rosyjskich. Oficjalne statystyki podają liczbę zagazowanych na 5 tysięcy. Do pobliskiego Żyrardowa trafiła większość poszkodowanych a w mieście zapanowała psychoza gazowa. Rannych zwożono także do Warszawy. Tam zetknęła się z nimi księżna Maria Lubomirska, która opisała wydarzenie jako barbarię wspartą przez naukę.

Kolejny raz Niemcy wykorzystali gaz 12 czerwca. Atak obserwował prof. Haber. Oprowadzający go po polu bitwy oficer zapytał czy nie uważa użycia gazu za niehumanitarne. Naukowiec początkowo przyznał rację, a następnie stwierdził, iż skrupuły moralne nie liczą się, jeśli chce się uratować naszych ludzi.

Wykorzystanie gazu ponownie spowodowało poważne straty wśród Rosjan. Efektem działań zadziwieni byli nawet Niemcy. Widok umierających w męczarniach żołnierzy rosyjskich skłonił atakujących do przyjścia z pomocą przeciwnikom. Według jednej teorii było to spowodowane dużą liczbą Polaków w obu armiach. Ci ubrani w niemieckie mundury, słysząc rannych krzyczących po polsku spontanicznie zaczęli ich ratować. Mimo użycia chloru, front nie został przełamany.

Ostatni raz wykorzystano gaz na tym odcinku frontu w nocy z 6 na 7 lipca 1915 roku. Niemcy zdążyli nawet zdobyć pierwszą linię okopów. Jednak wówczas wiatr zmienił kierunek. W efekcie ze względu na brak wystarczających środków ochronnych 1200 żołnierzy niemieckich poniosło śmierć. Dowództwo chcąc ukryć niepowodzenie, zdecydowało pochować zmarłych od razu w okopach.

Bitwa w okolicach Bolimowa zakończyła się wycofaniem Rosjan. Nie był to jednak efekt klęski, a konsekwencja sukcesów państw centralnych na innych odcinkach frontu. Oddziały niemieckie 5 sierpnia wkroczyły  do Warszawy.

Link:

http://1915.pl/ - Portal poświęcony I wojnie światowej na ziemiach polskich (PL)

http://www.militarni.pl/?lang=1&cat=136&art_id=277 – Portal militarno – historyczny (PL, EN)

https://www.youtube.com/watch?v=G1VizeAaSs4 – Bolimów 1915 „Okiem carskiego żołnierza” (2011) (PL)

https://www.youtube.com/watch?v=WN1j_AaIllY – Bolimów 2014. V Zlot Historyczny i Rekonstrukcja Bolimów 2015 (PL)

Readings:

Krzysztof Jan Kaliński, Z dziejów Bolimowa, Bolimów, Gmina Bolimów, 1993.

Paweł Rozdżestwieński, Bitwa nad Rawką i Bzurą 1914-15, Warszawa, 2010.

Piotr Szlanta, Gaz pod Bolimowem, „Mówią Wieki”, nr 1, 2015.

Mieczysław Wrzosek, Niemieckie gazy trujące podczas I Wojny Światowej, „Mówią Wieki”, nr 2, 1986.


 ‘Despair came over us once we saw these poor wretches. Those who were dying were tearing their uniforms apart. What is all this for?’ a witness of the Bolimów battle recalls.

Barbarity supported by science – Bolimów 1915

By Wojciech Łysek

From December 1914 until mid-July 1915 fierce trench fights were taking place along the Bzura and Rawka. General Vladimir Smirnov commanded 33.5 Russian divisions, which defended themselves against 25 German divisions commanded by August von Mackensen.

The Russians evacuated the local inhabitants and turned villages into strongholds. This stretch of land was important as Warsaw lay behind it and the Warsaw-Vienna railroad that led to it.

Intensive fights were put up at the beginning of 1915. They left Sochaczew and Bolimów destroyed. The soldiers were plagued by gunfire, which often lasted for several days. Unsuccessful attacks made the Germans take unconventional actions.

Another storm (31 January) was supported with the firing of 18,000 artillery shells filled with xylyl bromide – a chemical substance used as a tearing agent. This event opened up a new chapter in the war history. For the first time gas was used for military purposes. Due to low temperature, the efficiency of the new weapons was low. The Russians did not notice them. From 5 February, the fighting became less intense.

Ineffective use of a chemical agent shifted the attention of the German staff to professor Fritz Haber. This scientist living in Breslau encouraged the use of chlorine and he created the technology of its use. Several years later, he obtained the Nobel price and then he participated in works on cyclone B.

Haber proposed to use metal cylinders filled with liquid chlorine. Emitted in large quantities the gas was supposed to kill and cause panic. Thanks to its fast decomposition, immediate infantry attack could follow. An additional agent used, two and a half times heavier than the air, settled on hollow areas and paralysed the defending soldiers effectively.

The German General Staff accepted the proposal. This task was assigned to the 36th sapper regiment, called the gas regiment from that time, which was sent to the 9th army stationing near Bolimów. Under international law (the Hague convention of 1907) the use of poison or poisonous weapon was forbidden. The German staff explained that gas was a humanitarian weapon for soldiers were not dying from bleeding out.

The use of chlorine near Bolimów was the biggest use of gas on the Eastern front. Yet before it occurred, the Germans had to wait for proper wind direction as long as until the end of May 1915. Despite the delay, the use of the new weapon surprised the Russians.

On the last day of May around 4 a.m. several thousand German soldiers executed an order and opened the valves of 12 thousand cylinders. 264 tons of liquid chlorine were used. A yellow-and-green cloud started moving towards the Russian trenches along a 12-kilometre stretch of land. The Russian soldiers without proper equipment, like the Germans, were helpless. Those in the first line covered their faces with their hands to protect their respiratory tract first of all. The gas passed through the first line of trenches and started settling on the next ones, taking its death toll. The gas made the victims swell and their bodies became black. A clear stench of the weapon used was felt within 30 kilometres. Deaths occurred also among civilians.

The Germans attacked right after emitting chlorine. They expected that the defenders were rendered harmless. The first line unaffected by the gas stopped the German attack. 11 thousand Russian soldiers died as a result of the use of gas. Official statistics say that there were 5 thousand gas victims. Most of the injured were taken to the nearby town of Żyrardów, where gas psychosis broke out. They were also taken to Warsaw, where duchess Maria Lubomirska saw them and described this event as barbarity supported by science.

The Germans used gas again on 12 June. The attack was observed by prof. Haber. The officer showing him around the battlefield asked him whether he considered the use of gas to be inhumanitarian. The scientist admitted that he did at first, but then said that moral scruples do not count if ‘our people’ were to be saved.

Another use of gas caused heavy losses among the Russians. Even the Germans were surprised with its effects. The sight of Russian soldiers dying in pain made the attackers help the enemies. According to one theory, it was caused by a large number of Poles in both armies. Those wearing the German uniforms spontaneously started to rescue the injured shouting in Polish. In spite of using chlorine, the front line has not been crossed.

Gas was used for the last time on this stretch of front on the night from 6 to 7 July 1915. The Germans even managed to capture the first line of trenches. But then the wind changed the direction. In consequence, because of the lack of protective equipment 1,200 German soldiers died. The commanders wanted to cover up the failure and decided to bury the dead right away in the trenches.

The Bolimów battle ended with a retreat of the Russians. This was not the effect of their defeat, however, but the consequence of successes of the central powers on other stretches of the front. On 5 August the German troops entered Warsaw.

References:

Link:

http://1915.pl/ - Portal concerning WW1 on Polish land (PL)

http://www.militarni.pl/?lang=1&cat=136&art_id=277 – Portal discussing military and historical topics (PL, EN)

https://www.youtube.com/watch?v=G1VizeAaSs4 – Bolimów 1915 „Okiem carskiego żołnierza” (2011) (PL)

https://www.youtube.com/watch?v=WN1j_AaIllY – Bolimów 2014. V Zlot Historyczny i Rekonstrukcja Bolimów 2015 (PL)

Readings:

Krzysztof Jan Kaliński, Z dziejów Bolimowa, Bolimów, Gmina Bolimów, 1993.

Paweł Rozdżestwieński, Bitwa nad Rawką i Bzurą 1914-15, Warszawa, 2010.

Piotr Szlanta, Gaz pod Bolimowem, „Mówią Wieki”, no. 1, 2015.

Mieczysław Wrzosek, Niemieckie gazy trujące podczas I Wojny Światowej, „Mówią Wieki”, no. 2, 1986.

Testimony

Giulio Douhet (Caserta 1869 – Rome 1930)

With a degree in engineering from Turin Polytechnic and becoming a military engineering officer, he became interested early on in possible military applications of the aircraft and in 1911 participated in the Italo-Turkish War in Libya, during which... Read all